COVID-19 a choroby reumatyczne

Pacjenci z chorobami reumatycznymi, a szczególnie z toczniem układowym, reumatoidalnym zapaleniem stawów, twardziną skóry, niezróżnicowaną chorobą tkanki łącznej i zapaleniem naczyń są bardziej wrażliwi na infekcję koronawirusem.

Chorzy ze schorzeniami reumatologicznymi mogą mieć także obniżoną odporność ze względu na przyjmowane leki. Również inne choroby, jak: choroby nerek, przewlekłe choroby płuc, cukrzyca, choroby układu sercowo-naczyniowego pogarszają sytuację tych chorych w razie infekcji.

Przy wielu chorobach współistniejących ryzyko zakażenia jest wyższe, jak i ryzyko powikłań w trakcie choroby.

Jako klinicysta traktuję tych chorych bardzo indywidualnie. Na przykład młodzi pacjenci z RZS-em otrzymujący standardowe leki immunosupresyjne mogą czasowo przerwać ich przyjmowanie lub zmniejszyć dawkę. Ogólnie rzecz biorąc, większość moich pacjentów jest bardziej podatna na infekcje. Dlatego zawsze rozważam czasowe zmniejszenie lub przerwanie przyjmowania leków, jeśli ich choroba jest dobrze kontrolowana lub mają remisję.

Najważniejsze jest indywidualne podejście do każdego pacjenta. Niektórzy są bardziej zaniepokojeni niż inni z powodu zbliżającej się epidemii lub mogą być bardziej osłabieni immunologicznie. W wielu wypadkach możemy przerwać lub zmniejszyć ich leki immunosupresyjne na kilka miesięcy.

Niektórzy pacjenci mieli w przeszłości szczególnie złe doświadczenia z aktywną chorobą i nie są skłonni zmniejszać dawek swoich leków. Inni natomiast bardzo chętnie, a czasem nawet zbyt łatwo, rezygnują z leków hamujących ich chorobę reumatyczną.

Bardzo istotne jest, czy później będzie możliwe skuteczne zahamowanie choroby w razie jej zaostrzenia. Dlatego nie wolno samemu zmniejszać dawek leków. Mam już chorych, którym inni lekarze lub słynny doktor Google zalecił zaprzestanie przyjmowania leków za zapalenie stawów i doszło u nich do dużego nasilenia aktywności choroby. Po takim zaostrzeniu zapalenia często jest trudniej o ponowne uzyskanie poprawy na tych samych lekach.

Istnieją pewne stany immunologiczne, takie jak ciężki toczeń lub układowe zapalenie naczyń, które wymagają agresywnej terapii immunosupresyjnej. Oczywiście nie dotyczy to większości chorych z chorobami reumatycznymi.

Wszyscy specjaliści (w krajach, gdzie infekcje wirusem COVID-19 są powszechne) zalecają, aby chorych podejrzanych o kontakt z koronawirusem obserwować i leczyć z najwyższą ostrożnością.

Zawsze, przy każdej infekcji konieczne jest informowanie przez chorego innych lekarzy, że przyjmują leki immunosupresyjne.

Niektórzy pacjenci, którzy są leczeni lekami immunosupresyjnymi mogą nie mieć przy infekcji wysokiej gorączki, ani podwyższonej liczby białych krwinek. Łagodniejsze objawy infekcji stanowią większe zagrożenie, bo częściej prowadzą do przeoczenia choroby, zwłaszcza w początkowym okresie jej rozwoju.

Na uniwersytecie medycznym w Rzymie diagnozę, która potwierdza, czy zapalenie płuc jest wywołane przez koronawirusa, otrzymuje się w 20 sekund. Uzyskuje się ją dzięki tomografii komputerowej. System sprowadzony został z Chin. To najgroźniejsze powikłanie w trakcie tej choroby. Szybka diagnoza pozwala na włączenie do leczenia chlorochiny lub hydroxychlorochiny oraz azitromycyny. Obecnie są to dwa leki, które pozwalają na złagodzenie i skrócenie czasu trwania zapalenia płuc przy infekcji koronawirusem SARS-CoV-2

Na razie nie ma jeszcze w Polsce wielu zachorowań, ale trudno jest przewidzieć jaka będzie liczba chorych wymagających agresywnego leczenia w szpitalu. Niewątpliwie epidemia w naszym kraju dopiero się rozwija.

Z obserwacji statystycznych wynika, że znacznie częściej infekcja COVID – 19 rozwija się u chorych z toczniem rumieniowatym układowym.

Dla lekarzy, którzy nie mając doświadczenia pragną przypisywać sobie lub chorym – po doniesieniach prasowych – chlorochinę (Arechin) lub hydroxychlorochinę (Plaquenil, Quensyl) polecam poniższy tekst.

https://quinism.org/press-releases/dangers-of-antimalarial-quinolines-against-covid-19 

Uwaga: Im mamy większą aktywność choroby, tym łatwiej możemy zarazić się koronawirusem. Dlatego zmniejszanie dawek leków musi być powolne i rozsądne. Jak mamy aktywną chorobę to nie możemy redukować dawek stosowanych leków.